Wielu Polaków narzeka na, rosnącą od przemian ustrojowych w Polsce, biurokrację. Mówi się, że pracochłonne jest częste wypełnianie pism, formularzy i wniosków, że uciążliwe są regularne wizyty w urzędach, poprzedzone staniem w kolejce, na której końcu po raz kolejny można się dowiedzieć o braku kolejnego dokumentu, w wyniku którego ponownie lądujemy na jej początku. Prawo się zmienia i najczęściej oznacza to, że coraz kolejne działania wymagają urzędowej akceptacji.